Inflacja, upały i strajki – wszystko to uderza w ruch detaliczny

Całkowity odwiedzalność w Wielkiej Brytanii spadła o 14,2% w porównaniu z lipcem 2019 r., a lipcowy wynik był również niższy o 3,7 punktu procentowego w porównaniu z czerwcem, ujawniły najnowsze dane z badania BRC-Sensormatic IQ.

Połączenie krótko- i długoterminowego spadku było spowodowane kilkoma czynnikami.

Helen Dickinson, dyrektor naczelna BRC, powiedziała: „Po czterech miesiącach stałego postępu, w lipcu liczba odwiedzających w Wielkiej Brytanii utknęła w martwym punkcie, ponieważ rekordowe temperatury i rosnące koszty życia zniechęcały ludzi do odwiedzania lokalnych sklepów.

„W ostatnim tygodniu lipca, przed finałami Women’s Euros, było trochę wytchnienia, kiedy ludzie robili zapasy na jedzenie i picie, aby zobaczyć, jak Lwice wracają do domu.

„Tymczasem frekwencja w Irlandii Północnej przełamała development w Wielkiej Brytanii i nieznacznie się poprawiła w porównaniu z poprzednim miesiącem”.

Jak twierdzą analitycy, spory przemysłowe również wpłynęły na odwiedzalność. Andy Sumpter, konsultant ds. handlu detalicznego w Sensormatic, powiedział: „Lipiec dostarczył detalistom szwedzki stół z letnimi zakłóceniami, ponieważ trwające strajki kolejowe wykoleiły wzrost liczby klientów, a rekordowa fala upałów w Wielkiej Brytanii spowodowała, że ​​kupujący przez kilka dni unikali sklepów, gdy temperatura wzrosła.

„Dodając do tego nieustanną ostrożność, jaką obserwujemy wśród konsumentów zajmujących się kosztami utrzymania, sprawiło to, że w przypadku ruchu kupujących był miesiąc wyboisty.

„A wśród wiatrów ogonowych niepewności gospodarczej pojawiają się możliwe zmiany polityki, gdy rozgrywa się konkurs przywództwa torysów detaliści będą uważnie słuchać, jak kolejny lider torysów planuje pomóc Substantial Road, mając nadzieję, że kupujący zagłosują stopami w sierpniu”.